• HynekBanner.jpg
  1. Start!
  2. Relacje przyjaciół
  3. Sklep Kolonialny
  4. Półka Sklepowa 2025
  5. Zapach palonych świec

Zapach palonych świec

Zaduszki. Wszystkich Świętych. Dzień zaduszny. Nazwy różne chociaż mówią o tym samym. A może tylko myślą. Z wiekiem przybywa zdarzeń kiedy nie myślimy o tym co będzie ale raczej wspominamy /o ile pamięć pozwala/ o tym co było. O tych których już nie ma. Z tą pamięcią to przypomina się Mama przyjaciela, która mówiła „Im człowiek starszy tym bardziej nie pamięta tego co było w ostatnim czasie. Pamięta za to to co było kiedyś. A nawet pamięta rzeczy, których w ogóle nie było”. Spokojnie mogę powiedzieć – to prawda. Pochowałem tzn. byłem w tym roku na pogrzebie kilku przyjaciół, kolegów. Z ekipy grzybiarzy zostały tylko wspomnienia. Pozostaje pamięć. Ale jak widzę co się wyrabia z budową pomników, grobowców to… Pałace, zbytki i zabytki. A może wystarczy cytat na kamieniu „Pozostanę sobą wśród tylu możliwości świata”. Dość często zdarza mi się być na cmentarzu i widzę jak grób, grobowiec zarasta, zapuszczony zostaje bo przecież nie sam się zapuszcza. Ale z początkiem listopada siwy dym, jak się odnawia, odświeża. Przecież ludzie muszą widzieć. Właśnie ludzie. Na pokaz?!  Zostanie ze mną taki obrazek, gdy wieczorem 1-szego listopada szliśmy: czasem rodzinnie czasem z kumplami na płonący, rozżarzony lampionami, kiedyś świecami – cmentarz. Cisza. Tylko strzelające w ogniu knotów szkła lampionów. Albo nagły wybuch ognia, gdy zapalił się wieniec z suszonych kwiatów. Mimo, że spotkanie, rozmowy raczej oszczędne. Znalazłem dwa piękne wyimki z tekstu Ewy Wołkanowskiej-Kołodziej „Śmierć nie porażka”- „Kiedy mamy z kimś relacje, to jest tak jakbyśmy trzymali dwa końce szala. Kiedy jedna osoba umiera, szal upada na ziemię. W dobrze przeżytej żałobie chodzi o to, by go podnieść i się nim otulić”. I drugi /jakbym sam to wymyślił/. „Nie boję się tego, że po śmierci zostanę zapomniana. Przecież tylu ludzi zapomnieliśmy przed sobą”. I mimo, że do świąt Bożego Narodzenia jeszcze kupa czasu, Preisnera i Muchy „Kolęda dla nieobecnych”. 

„A nadzieja znów wstąpi w nas
Nieobecnych pojawią sie cienie
Uwierzymy kolejny raz
W jeszcze jedno Boże Narodzenie
I choć przygasł świąteczny gwar
Bo zabrakło znów czyjegoś głosu
Przyjdź tu do nas i z nami trwaj
Wbrew tak zwanej ironii losu

Daj nam wiarę, że to ma sens
Że nie trzeba żałować przyjaciół
Że gdziekolwiek są, dobrze im jest
Bo są z nami choć w innej postaci
I przekonaj, że tak ma być
Że po głosach tych wciąż drży powietrze
Że odeszli po to by żyć
I tym razem będą żyć wiecznie”.                         

AZH