Wosku lanie albo jouissance
„Andrzejki – wieczór wróżb odprawianych w nocy z 29 na 30 listopada, w wigilię świętego Andrzeja, patrona Szkocji, Grecji i Rosji. Pierwsza polska wzmianka literacka o nim pojawiła się w 1557 roku za sprawą Marcina Bielskiego. Dzień ten przypada na końcu lub na początku roku liturgicznego. Andrzejki są specjalną okazją do zorganizowania ostatnich hucznych zabaw przed rozpoczynającym się adwentem. W Szkocji obchodzony 30 listopada dzień świętego Andrzeja jest świętem narodowym.
Kiedyś wróżby andrzejkowe miały charakter wyłącznie matrymonialny i przeznaczone były tylko dla niezamężnych dziewcząt (męskim odpowiednikiem andrzejek były katarzynki). Początkowo andrzejki traktowano bardzo poważnie, a wróżby odprawiano tylko indywidualnie, w odosobnieniu; w czasach późniejszych przybrały formę zbiorową, organizowaną w grupach rówieśniczych panien na wydaniu, zaś współcześnie przekształciły się w niezobowiązującą zabawę gromadzącą młodzież obojga płci. Pochodzenie andrzejkowych wróżb matrymonialnych nie jest do końca znane – niektórzy autorzy wskazują na starożytną Grecję, podkreślając podobieństwo źródłosłowu imienia Andrzej (Andreas) i greckich słów aner, andros oznaczających męża, mężczyznę; inni odwołują się do kultu starogermańskiego boga Frejra, dawcy bogactw, bóstwa miłości i płodności.”_ za Wikipedią
KLIMAT. „Ekstremalne zjawiska – intensywne opady, susze czy huragany występują coraz częściej, z większą intensywnością, a do tego pojawiają się w regionach, w których ich dotąd nie notowano. Niosą też ze sobą poważne skutki dla zdrowia. Poza bezpośrednim zagrożeniem życia rośnie znaczenie tzw. stresu klimatycznego – poczucia lęku, bezradności i utraty bezpieczeństwa wynikających z obserwowania degradacji środowiska. Badania pokazują, że nawet krótkotrwałe fale upałów zwiększają liczbę hospitalizacji psychiatrycznych i przypadków depresji a skutki powodzi czy innych katastrof spowodowanych ekstremalnymi zjawiskami pogodowymi społeczeństwo odczuwa przez lata. Eksperci podkreślają, że ochrona klimatu i adaptacja do prognozowanych zmian to dziś nie tylko kwestia ekologii, ale i zdrowia publicznego. Skutki zmian klimatu nie rozkładają się sprawiedliwie. Badania naukowe wskazują, że skutki te w większym stopniu odczuwają szczególnie wrażliwe grupy ludności, co wynika m.in. z istniejących nierówności społeczno-ekonomicznych, norm kulturowych i czynników fizjologicznych. Do grup tych należą osoby najuboższe o niskim statusie społecznym, dzieci, osoby starsze oraz niepełnosprawne, a także osoby z istniejącymi problemami zdrowotnymi. Zmianami klimatu dotknięte mogą być szczególnie osoby bezdomne, biedne i zmarginalizowane społecznie. Dlatego niemal pewne jest, że skutki zmieniającego się klimatu dotkną najbiedniejsze i najbardziej wrażliwe społeczności w pierwszej kolejności. Co więcej, szacuje się, że wzajemne powiązania systemów klimatycznych z ekosystemami i demografią mogą zaburzyć obecne warunki rozwoju całych populacji. W wielu regionach świata ekstremalne zjawiska pogodowe – susze, powodzie, pożary – zmuszają ludzi do migracji. Według Banku Światowego do połowy wieku liczba uchodźców klimatycznych może sięgnąć nawet 216 milionów”. _ za Instytut Ochrony Środowiska
TISCHNER. „Ks. Józef Tischner prowadził wykład monograficzny o filozofii dialogu. Na jednym z nich mówił o Levinasie – że w jego filozofii ważną rolę odgrywa słowo jouissance. Stwierdził, że na polski nie da się go precyzyjnie przełożyć, bo oznacza coś między przyjemnością a radością. Chwilę się zastanawiał. Aż pojawiła się ta zawadiacka mina... „Ale da się go przetłumaczyć na góralski” – powiedział i zagwizdał na palcach. Gdy ucichła salwa śmiechu i brawa, kontynuował wykład: „Wyobraźcie sobie juhasa pasącego owce i tak sobie gwiżdżącego na hali. To właśnie jest jouissance”._ Artur Sporniak
AZH


