Opis daty albo są takie dni w tygodniu
"Jest taka polskość, która mówi wiele i głośno. Ale im głośniej krzyczy, tym bardziej jawna staje się jej głupota"_ Ksiądz Józef Tischner
Środa - „24 października 1956 r. na Placu Defilad zebrało się czterysta tysięcy Polaków, by w ekstazie wysłuchać przemówienia nowego I sekretarza PZPR. Miłość trwała rok i była całkiem ślepa” _ K.Varga
Piątek - 16 października 1978 roku przeszedł do historii jako dzień dwóch wielkich polskich zwycięstw – Wanda Rutkiewicz jako pierwsza osoba z Polski stanęła na Mount Evereście, a kardynał Karol Wojtyła został wybrany na papieża. Po 48 latach, jej osiągnięcie uznawane jest za początek złotej ery polskiego himalaizmu. "16.10.1978 roku to data, która na zawsze zapisała się w historii Polski i światowego alpinizmu. Wanda Rutkiewicz, jako trzecia kobieta na świecie, pierwsza Europejka i pierwsza Polka, zdobyła najwyższy szczyt Ziemi – Mount Everest (8849 m). A kardynał Karol Wojtyła został wybrany na papieża, przyjmując imię Jan Paweł II. Rutkiewicz dowiedziała się o tym po zejściu do bazy. Symboliczny charakter tego dnia podkreślił sam papież, mówiąc podczas swojej pierwszej pielgrzymki do Polski: Dobry Bóg tak chciał, że tego samego dnia weszliśmy tak wysoko._ RMF24”
16 października o godzinie 14.00 stanęłam na Evereście. Szczyt osiągnęłam po 6,5-godzinnej wspinaczce z obozu IV na Przełęczy Południowej (7985 m). Razem ze mną wierzchołek zdobyli dwaj Niemcy, Szwajcar i trzej Szerpowie. Szczęście dopisało wyprawie, która odniosła niebywały sukces. Po tamujących działalność górską opadach śniegu i wichurach, nastąpił nieoczekiwanie kilkudniowy okres pięknej pogody i to w momencie, gdy wyprawa zwątpiła w sukces i myślała o odwrocie. Cieszę się, że udało mi się zanieść, oprócz biało-czerwonego, także proporczyk Związku na najwyższy szczyt Ziemi. Zostawiłam tam mały kamyk ze Skałek Rzędkowickich, gdzie stawiają pierwsze kroki i trenują taternicy”_ W.Rutkiewicz.
Piątek - 11 czerwca 1999 r. Z przemówienia Ojca Świętego Jana Pawła II w Parlamencie Rzeczypospolitej Polskiej podczas podróży apostolskiej do Polski 5-17.06.1999 (11.06.1999)
_ 1/ Dzisiaj zostało wam powierzone tamto dziedzictwo odważnych i ambitnych wysiłków podejmowanych w imię najwyższego dobra Rzeczypospolitej. Od was zależy, jaki konkretny kształt przybierać będzie w Polsce wolność i demokracja.
_2/ Dziś, w tym miejscu, w sposób szczególny uświadamiamy sobie zasadniczą rolę, jaką w demokratycznym państwie spełnia sprawiedliwy porządek prawny, którego fundamentem zawsze i wszędzie winien być człowiek i pełna prawda o człowieku, jego niezbywalne prawa i prawa całej wspólnoty, której na imię naród.
_3/ Służba narodowi musi być zawsze ukierunkowana na dobro wspólne, które zabezpiecza dobro każdego obywatela. Sobór Watykański II wypowiada się na ten temat bardzo jasno: «Wspólnota polityczna istnieje (...) dla dobra wspólnego, w którym znajduje ona pełne uzasadnienie i sens i z którego bierze swoje pierwotne i sobie właściwe prawo. Dobro zaś wspólne obejmuje sumę tych warunków życia społecznego, dzięki którym jednostki, rodziny i zrzeszenia mogą pełniej i łatwiej osiągnąć swoją własną doskonałość. (...) Porządek zatem społeczny i jego rozwój winien być nastawiony nieustannie na dobro osób, ponieważ od ich porządku winien być uzależniony porządek rzeczy, a nie na odwrót. (...) Porządek ów stale trzeba rozwijać, opierać na prawdzie, budować w sprawiedliwości, ożywiać miłością; w wolności zaś powinno się odnajdywać coraz pełniej ludzką równowagę» _Gaudium et spes.
_/4. Jest oczywiste, że troska o dobro wspólne winna być realizowana przez wszystkich obywateli i winna przejawiać się we wszystkich sektorach życia społecznego. W szczególny jednak sposób ta troska o dobro wspólne jest wymagana w dziedzinie polityki. Mam tu na myśli tych, którzy oddają się całkowicie działalności politycznej, jak i poszczególnych obywateli. Wykonywanie władzy politycznej czy to we wspólnocie, czy to w instytucjach reprezentujących państwo powinno być ofiarną służbą człowiekowi i społeczeństwu, nie zaś szukaniem własnych, czy grupowych korzyści z pominięciem dobra wspólnego całego narodu”.
Cofał się w czasie ZAH


